Antylichwa to bubel prawny podobnie jak antypedofilskie pomysły ministra Ziobro?

Kto i kiedy wpadł na pomysł podwyższenia kar dla pedofilów? Wszyscy i zawsze… Nie ma chyba osoby w Polsce, która nie poparłaby takich postulatów prawnych. Był o tym głęboko przekonany szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. I nadszedł idealny moment. Film Sekielskich o pedofilii w Kościele. Ziobro był gotowy, by wyjąć ideę surowszych kar dla zboczeńców gwałcących dzieci.

16 maja proceduje się szybko. Sejm uwinął się w 48 godzin. Problem w tym, że jak oświadczyli prawnicy z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego „wprowadzone naprędce zmiany doprowadzą do… zniesienia kar z niektóre przestępstwa pedofilskie. Czyn polegający na „doprowadzeniu” dziecka do współżycia nie będzie już przestępstwem”.

SZOK? Tak bywa, kiedy pisze się populistycznie i na kolanie.

Takich przykładów w polskim prawodawstwie ekspresowym jest więcej. Szybkim numerkiem na zwiększenie poparcia dla PiS miała być antylichwa. Dzisiaj resort już któryś raz poprawia źle napisaną propozycję pakietu ustaw zmieniających dotychczasowe prawo dotyczące kredytów konsumenckich, prawa bankowego, karnego, cywilnego et cetera.

Wszystkie chyba instytucje ekonomiczne zrównały z ziemią propozycję antylichwiarską Ziobry. Nic dziwnego, kiedy ustawy bankowe piszą eksperci od penalizacji karnych, a nie głównie ekonomiści i to z dziedziny pożyczkowo-bankowej.

Po krytyce (także ze strony Prokuratury Generalnej!) pojawiła się trzecia odsłona pakietu. Po liftingu.

„Obecnie wygenerowano już trzecią wersję „antylichwy”. Tak naprawdę, trudno powiedzieć, czy tak zły projekt da się jeszcze załatać. Błędów jest dużo. Dla przykładu, nie zmieniono przepisów przejściowych, czyli dalej zmiany w ustawie o kredycie konsumenckim będą miały zastosowanie do umów zawartych przed wejściem w życie ustawy. Naruszana jest zasada ochrony praw nabytych oraz interesów w toku. Dlaczego potraktowano kredyt konsumencki inaczej niż pożyczki udzielane na zasadach ogólnych, tego pewnie nawet najstarsi legislatorzy nie wiedzą, a takich nieścisłości są dziesiątki. Diabeł tkwi w szczegółach. A tu diabłów je legion”

– powiedział pracownik ministerstwa finansów w rozmowie z serwisem wPrawo.pl

I zapewne zupełnym przypadkiem są wnioski eksperta Interii, że na antylichwie skorzystają gównie SKOK-i a nie Polacy.

Jan Potocki

graf. red. BW na bazie ms.gov.pl

 

 

Dodaj komentarz