Mlekpol krajowym liderem i rozwija eksport. Rozmowa z Edmundem Borawskim, prezesem SM Mlekpol

Mówił Pan na początku 2018 roku, że Mlekpol bije rekordy w ilości skupionych litrów mleka wyłącznie od własnych dostawców. 2017 rok był rokiem doskonałym?

Mlekpol utrzymuje pozycję lidera w skupie mleka – w ubiegłym roku pozyskaliśmy imponującą liczbę 1 miliarda 770 milionów litrów. 40 lat temu tworzyliśmy zręby dzisiejszej Spółdzielni, kupowaliśmy zaledwie 35 milionów litrów! Rozwój zdolności produkcyjnych i bazy surowcowej jest dla Mlekpolu priorytetem. Dzięki stabilnym finansom wypracowanych w latach poprzednich, w 2018 roku możemy spokojnie kontynuować rozpoczęte inwestycje i planować nowe. W ubiegłym roku, na rozwój Mlekpolu, wydaliśmy 173 miliony zł. Rozpoczęliśmy działania związane z naszą największą inwestycją, proszkownią w Mrągowie. Dodatkowo zrealizowaliśmy wiele innych zadań, skupiając się przede wszystkim na zapewnieniu możliwie najwyższej ceny za mleko członkom naszej Spółdzielni i ich jak najlepszej obsłudze. Wartość sprzedaży wyrobów własnych i usług Spółdzielni za rok 2017 była satysfakcjonująca, ale zawsze mocno podkreślamy konieczność nieustannego rozwoju.

Czy rok bieżący zapowiada się równie dobrze?

Kontynuujemy działania inwestycyjne podjęte w 2017 roku. Przewidywane nakłady są rekordowe dla Mlekpolu i wyniosą do końca roku około 300 milionów zł. Część tej ogromnej kwoty, około 200 milionów, przeznaczona jest na kontynuowanie jednego z największych przedsięwzięć Spółdzielni, budowę nowego Zakładu Sproszkowanych Wyrobów Mleczarskich w Mrągowie. Proszkownia ma przerabiać 3 miliony litrów mleka i serwatki na dobę. Nie zaniedbujemy również zrzeszonych producentów i możliwości sprzedaży przez nich mleka. Z naszych szacunków wynika, że bieżący rok zakończymy kolejnym rekordem jego skupu – ponad 1,8 miliarda litrów. W ciągu najbliższych kilku lat, dzięki inwestycjom i modernizacjom zakładów Mlekpolu, możliwy będzie skup ponad 2 miliardów litrów mleka rocznie. Rozwój zdolności produkcyjnych jest dla nas priorytetem. Nieustannie inwestujemy
i modernizujemy 12 zakładów wchodzących w skład Spółdzielni, nie zaniedbując także rozwijania naszego portfolio produktowego, działań promocyjnych i wizerunkowych. Wokół naszej firmy funkcjonuje i rozwija się coraz więcej podmiotów świadczących usługi na rzecz spółdzielni. Spółdzielnia jest też znaczącym pracodawcą, jej rozwój to nowe miejsca pracy w zakładach Mlekpolu i ich otoczeniu.

Mlekpol zakończył także najwyższą w historii wartością eksportu. Wskaźniki z 2017 roku utrzymują się?

Ubiegły rok zakończyliśmy najwyższą w historii Spółdzielni wartością eksportu. Wolumen sprzedaży naszych wyrobów poza granice Polski wzrósł o ponad 20%. Zagraniczni konsumenci chcą podobnie jak nasi rodacy spożywać produkty jak najbardziej naturalne. Coraz chętniej wybierają wyroby Mlekpolu, powstałe na bazie najlepszego polskiego mleka. Zróżnicowanie sprzedaży produktów eksportowych wynika z odległości od zagranicznego nabywcy. Największym zainteresowaniem zagranicznych kontrahentów cieszą się produkty o przedłużonej trwałości, czyli UHT: proszki mleczne, sery, masło, mleko, śmietanki Łaciate oraz serki śmietankowe do smarowania. Bardzo dynamicznie rozwijającym się rynkiem eksportu naszych wyrobów mleczarskich są Chiny i Wietnam. Około 30% całej produkcji przeznaczamy na eksport. Jesteśmy obecni na stołach konsumentów całego świata m.in. w wielu krajach Unii Europejskiej, Chinach, Stanach Zjednoczonych, Izraelu, Algierii, Wietnamie, Indonezji, Malezji itp. Cieszymy się, że nasze produkty zyskują fanów na całym świecie, jest to powód do satysfakcji naszych producentów mleka i pracowników. Wzrost świadomości o prozdrowotnych właściwościach mleka i produktów mleczarskich powoduje, że systematycznie wzrasta ich konsumpcja.

Czym różni się polskie mleko od np. holenderskiego czy francuskiego?

Nasze mleko pochodzi z najczystszych rejonów Polski, nieskażonych przemysłem ciężkim. Sprzedajemy tylko polskie mleko i produkty o wysokiej jakości, spełniające wymagania i oczekiwania naszych Klientów. Polskie mleczarstwo powinno czerpać dobre wzorce z mleczarstwa holenderskiego. Poziom produkcji mleka jest zbliżony. W 2017 roku Holendrzy wyprodukowali 14,4 miliardów litrów mleka, natomiast Polacy 11 miliardów litrów mleka. Różni nas liczba producentów mleka. W Holandii jest ich 17 tysięcy, u nas około 120 tysięcy. Ponieważ wielkość produkcji jest podobna, należy przewidywać, że liczba producentów mleka w Polsce będzie się zmniejszała, natomiast wydajność z jednego gospodarstwa będzie wzrastała. Oceniam, że Polska ma doskonałe warunki hodowlane i dzięki naturalnemu potencjałowi poziom produkcji mógłby wzrosnąć do około 18 miliardów litrów mleka rocznie. Porównując produkcję z Holandią, należy pamiętać, że Polska jest większym obszarowo krajem. Równoległym procesem będzie konsolidacja przetwórstwa mleka – zmniejszy się liczba zakładów, ale zdecydowanie wzrośnie ilość przetwarzanego mleka.

Jest jednak tak, że hodowca na skupie dostaje nieco ponad złotówkę, a finalnie mleko w sklepie kosztuje często około 3 złotych. Skąd taka różnica?

Zadaniem władz Spółdzielni Mlekpol jest takie zagospodarowanie surowca, aby zapewnić naszym dostawcom możliwie optymalną stawkę za mleko, która pozwala rozwijać ich gospodarstwa. Płacimy obecnie średnio cenę 1,50zł/litr. Członkowie Spółdzielni poprzez specjalizację doprowadzili praktycznie do zaniku sezonowości produkcji mleka i jest to bardzo pozytywny trend. Wiele gospodarstw szuka również oszczędności, redukując koszty produkcji, również poprzez zwiększanie jej skali. Efektem tych działań jest wzrost ilości wytwarzanego mleka najwyższej jakości, z jednego gospodarstwa. W przypadku Mlekpolu mleko stanowi 30% wartości sprzedaży wyrobów, pozostałe 70% to produkty uzyskane z jego przetworzenia. Nasz wpływ na cenę sklepową mleka jest cząstkowy i dość ograniczony. Cena produktu na półkach zależy od wielu kosztów pośrednich: logistyka, dystrybucja, sprzedaż, promocja, administracja oraz ostateczna marża, z której utrzymują się detaliści.

Dodaj komentarz